Loop – „Sonancy”

Reactor Records / CD/LP / 2022

Loop Sonancy recenzja Anxious Magazine

Loop po 33 latach od wydania ostatniej studyjnej płyty, powracają w wielkim stylu. Ich okres świetności przypadały na lata 1986–1991. Loop był jednym z najbardziej innowacyjnych zespołów, jakie pojawiły się na scenie niezależnej w tamtym czasie. Po rozpadzie muzycy grali w innych zespołach takich jak Main i Hair&Skin Trading Company.

Powrót Loop w starym składzie nastąpił w 2013 roku, niestety już rok później nastąpiła zmiana i ze starego składu pozostał tylko wokalista i gitarzysta Robert Hampson. Pozostałych muzyków Loop zastąpili min. muzycy znani ze świetnego psychodelicznego zespołu The Heads z Bristolu.

W 2015 r. pojawiła się EP-ka „Array 1”. Chociaż obecny skład zespołu istnieje od ponad siedmiu lat, dla wielu słuchaczy wciąż są postrzegani jako „nowi”. Niemniej jednak „Sonancy” jest nadal w dużej mierze dziełem Roberta Hampsona.

Nowy album wydany został we własnym labelu Reactor Records. Na albumie znalazło się 10 utworów utrzymanych w ich klasycznym brzmieniu. Mamy hipnotyzujący trans, nie ma absolutnie żadnych solówek gitarowych, są tylko rytmy i kontrarytmy. Jest mniej brudny, mniej The Stooges, więcej kosmicznych dźwięków Hawkwind.

Powroty po wielu latach w 90 % kończą się źle, w tym przypadku jest to wyśmienity powrót i nie ma wstydu. „Sonancy” to kolejna bardzo dobra płyta w dyskografii londyńskiego Loop. Jako wielki fan zespołu wiem, że jest to dla mnie jedna z najlepszych płyt roku 2022 roku. To nie tylko moja ocena, ale też wielu znajomych jest tego samego zdania. Polecam gorąco nowy album formacji Loop.

Jarosław Mak

Anxious arrow