House of Mythology / 2LP/CD/DL /2026

Nowy kolos autorstwa włoskich szaleńców. Zu uparli się, że (szeroko pojęty) metal najlepiej grać bez gitar i po raz kolejny udowadniają, że jest to nie tylko wykonalne, ale daje wspaniałe efekty. Wystarczy wiedzieć, jak się to robi i mieć wszelkie gatunkowe definicje tam, gdzie blask słońca nigdy nie dotrze.
Nowa płyta tematycznie krąży wokół meteorytów i ich znaczenia dla starożytnych kultur. A jak to się przekłada na warstwę muzyczną? Album jest pełen dynamiki, zmiennych rytmów i chropowatych tekstur. Dużą rolę odgrywa elektronika, tworząca dodatkowe warstwy brzmieniowego tła i nie tylko. Pomimo tego, że dzieje się tu naprawdę dużo i to przez długi czas (prawie 80 minut), nie miałem uczucia przeładowania, przeciwnie, płyta mi się zapętliła na dobre. Atutem jej jest intensywność. Zu atakuje dźwiękami, nawet w spokojniejszych momentach tworzy atmosferę oczekiwania na kolejną nawałnicę. Pierwsze spotkania z muzyką Włochów mogą wywołać reakcje głównie obronne, bo to dźwięki, które niemal wysysają powietrze wokół. Jeśli jednak dasz temu albumowi płynąć, odkryjesz, że ta intensywność jest bardzo harmonijna, koherentna i spójna. A wtedy można popłynąć razem z nim. Połączenie ostro brzmiących bębnów, przesterowanego basu i saksofonu barytonowego wykorzystywanego w nietypowy sposób, jako instrument rytmiczny, riffowy z dodatkiem dźwięków elektronicznej proweniencji daje efekt przekraczający różnice gatunkowe. Elementy z różnych stron muzycznego świata płynnie następują po sobie, tworząc wrażenie ciągłego ruchu. Zmiana staje się jedynym stałym elementem.
Na samym początku roku dostajemy do rąk mocnego kandydata do corocznych podsumowań najlepszych płyt.
Data wydania: 9 stycznia 2026
Marcin “Guliwer” Zawadzki
ZU // Allarme // 04.02.2026 // Hydrozagadka