Wydanie własne / CD/DL / 2025

XIX to projekt Marcina Karczewskiego, basisty, tworzącego również m.in. w duecie Ekotonika oraz perkusistki Katarzyny Borejszy. I tak jak w przypadku Ekotoniki, tak i tutaj mamy do czynienia z muzyką mocno eksperymentalną. Na tym jednak porównania się kończą. Przynajmniej te najbardziej oczywiste.
Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że o ile XIX również zdaje się być osadzone w improwizacji, jest również na tyle minimalistyczne w środkach, że trudno to osadzić w jednoznacznej estetyce. Całość oparta jest wyłącznie na sekcji rytmicznej. Zarówno perkusja, jak i bas wyjątkowo dynamicznie się nawzajem kontrapunktują, napędzają i próbują utworzyć całość ze zróżnicowanych ścieżek akustycznych (tworzonych przez perkusję) i elektronicznych reprezentowanych przez bas, który czasem wywołuje skojarzenie z europejską szkołą freejazzowego budowania narracji. Częściej jednak wybrzmiewa w nim mocno europejska szkoła zabawy przesterem i dopełniania zabaw perkusyjnych agresywnymi, mocno schizoidalnymi zagrywkami.
To muzyka praktycznie antyharmoniczna, chociaż prawdziwy „obłęd” zaczyna się dopiero w połowie albumu. Pierwsze dwa utwory sprawiają wrażenie rozgrzewki, docierania się w celu stworzenia wspólnego, dysonansowego szaleństwa drugiej części płyty. Na początku dominują tempa znacznie wolniejsze, mniej odważne i bardziej chaotyczne. Wbrew tej, dość istotnej wadzie, druga część płyty – brudna, intensywna, ciężka i głośna – błyszczy tym potężniej.
Zamysł tego materiału jest wręcz mistycznie intensywny. Ma dość wysoki próg wejścia, ale na swój sposób hipnotyzuje. I naprawdę chcę to podkreślić – warto z nią zostać dłużej niż te pierwsze 15 minut. Na koniec może i będziecie trochę zmęczeni, ale ciężko nie docenić tej obłąkańczej i porywającej atmosfery. A kiedy płyta już się skończy, najprawdopodobniej włączycie ją jeszcze raz.
Data wydania: 26 czerwca 2025
Adam Lonkwic