Umbra – Sol Si Re Sol

Fundacja Lekkość / LP/DL / 2026

Anxious Magazine Umbra – Sol Si Re Sol

Choć słowo “Umbra” ma kilka znaczeń to najczęściej utożsamiane jest z pochodzącym z łaciny „cieniem”. Sięgając po tę płytę jakby intuicyjnie można było się spodziewać sporej dawki mroku. To jednak niepełny obraz, bowiem album przynosi o wiele szersze spektrum malowane nie tylko ciemnymi barwami lecz również wypełniony różnorakimi refleksami światła. Nie brak tu też brzmień pochodzących z dalekich, kosmicznych wręcz przestrzeni.

Za projektem stoją dwaj muzycy związani z eksperymentalną i improwizowaną sceną trójmiejską – Piotr Pawlak (Kury, Łoskot) oraz Jacek Prościński (m.in. Hinode Tapes). Pod szyldem Umbra postanowili swobodnie eksperymentować za pomocą przetworzonych partii gitar, perkusji, elektroniki, jak również analogowych i cyfrowych efektów. Choć kierują się w stronę improwizowanego ambientu i noise to ich muzyka zdecydowanie wymyka się łatwemu szufladkowaniu.

Najnowszym efektem ich współpracy jest album Sol Si Re Sol, stanowiący nagranie koncertu duetu, który odbył się 3 sierpnia 2025 roku na terenie Muzeum – Kaszubskiego Parku Etnograficznego im. Teodory i Izydora Gulgowskich we Wdzydzach. Jak sami piszą: „Materiał, inspirowany motywami solarnymi i lunarnymi obecnymi w kulturze pomorskiej, przybrał formę improwizowanego, ambientowego setu. W procesie postprodukcji został on wzbogacony o dodatkowe partie dograne już po koncercie.”. 

W warstwie muzycznej dostajemy tu dwie długie (ponad dwudziestominutowe) kompozycje oparte na wielowarstwowych dźwiękowych tłach. Przenikając się wzajemnie, płynnie tworzą osobną całość. Każdy pojawiający się tu odgłos, szmer lub skrawek dźwięku wzbogaca ją, dodając głębi. Wszystko podane jest w proporcjach, które nie pozwalają na zaburzenie swoistej harmonii, będącej fundamentem obydwu utworów. Analogowe i cyfrowe brzmienia uzupełniają się naturalnie w pełnej synergii, a pulsujący gdzieniegdzie rytm przywołuje skojarzenia z minimal techno, jak też echa krautrockowej tradycji. Choć w tej różnorodności brzmień możemy usłyszeć różne emocje, to jednak całość przepełniona jest nastrojem spokoju i eteryczności oraz specyficznej kruchości.

Pisząc te słowa widzę przebijające się ostre światło styczniowego słońca, które choć jeszcze nieśmiałe to jednak coraz mocniej naznacza swoją obecność na niebie. Ten obraz doskonale współgra z wybrzmiewającą właśnie z głośników muzyką Umbry, podkreślając jej plastyczność i wielowymiarowość.

Data wydania: 20 lutego 2026

Wojciech Żurek