Tzii & Hilal Can – Hayalet Kırıkları

Teenage Menopause / LP/DL /2025

Anxious magazine Tzii & Hilal Can – Hayalet Kırıkları

Nie wiem czy pamiętacie płytę Tzii z 2014 roku SAnd HAert RAge wydaną przez nieodżałowany, niemiecki label, Treue Um Treue. Płyta ta miała wielką i porażającą moc melancholii zatopionej w jej dźwiękach, doświadczania brzmień niesionymi tęsknotą, czy wspomnieniem. Kiedy zacząłem słuchać albumu Hayalet Kırıkları miałem wrażenie podobnych doświadczeń.

Eric Desjeux znany również jako Tzii to artysta o wielu obliczach, którego działania sięgają różnych dziedzin związanych ze sztuką. Jest on między innymi niezależnym filmowcem, kompozytorem czy sound designerem. Szerzej pisałem o nim we wcześniejszej recenzji w Anxious Magazine.

Tym razem Eric współpracował z mieszkającą w Stambule, Hilal Can. Artystką, która również działa na różnych polach sztuki. Jej działania obejmują malarstwo, ceramikę, kolaż, instalacje, murale, fotografię analogową, czy muzykę eksperymentalną. Zresztą praca Hilal zdobi okładkę recenzowanej płyty.

Hayalet Kırıkları to narracja dźwięków Tzii i wokali Hilal, gdzie artyści wytwarzają atmosferę nostalgii. Can używa tutaj tekstów z utworów Osmana Nihat Akına, Zeki Mürena, Göktürka, Hüsnü Arıkana, Suata Sayına czy Zeki Duygulua, może do wywołania pewnych wspomnień związanych z ich kompozycjami. Ich dzieło to jakby niesione we śnie obrazy pamięci, czy uczuć. Powrotu do nich, czy umiejscowieniu ich w przeszłości. Dźwięki te są niczym oniryczne pejzaże dźwiękowe nawiedzane emocjami, które płynąc powoli dotykają nas. Głos Hilal Can nastraja je o pewną intymność zawartą gdzieś w zadymionych i mglistych zdarzeniach. Pojawia się zdawkowo niczym wyrwany ze starych nagrań. Ważnym elementem albumu są też dźwięki skrzypiec Rubena Tenenbauma, który gościnnie występuje w dwóch utworach. Barwy instrumentu jeszcze bardziej nakreślają wrażliwości i podniosłe oddechy tej dźwiękowej uczty oraz idealnie współtworzą klimat płyty.

Hayalet Kırıkları to minimalizm głosu i dźwięku mający w sobie wielką, duchową siłę. Wsłuchując się w nie obcujemy z ich pięknem. Wyimaginowanym, a jednak zmysłowym, czymś co niemal możemy dotknąć. Wymyślonym, zatopionym w naszym umyśle. Wybrzmiewającym na krańcach rzeczywistości.

Duet Hilal Can/Tzii, nie mogę tego inaczej nazwać, wyczarował przepiękny i wielobarwny album pełen emocjonalnych dźwięków opartych czasami na delikatnych i transowych rytmach. Album sennych obrazów, czy starych odbitek opatrzonych melodią. Głębokich westchnień z danych miejsc, czy wydarzeń. Hipnotyzujący i przenoszący nas w coraz głębsze obszary naszej wrażliwości. Dajcie się im zatopić, wspaniale działają.

Data wydania: 14 listopada 2025

Michał Majcher