Tesa – Interval

My Proud Mountain / LP/DL / 2025

Anxious Magazine Tesa – Interval

Tesa świętuje dwadzieścia lat istnienia albumem Interval – dziełem dojrzałym, świadomym swojej historii i jednocześnie pełnym świeżości. Czteroczęściowa suita (Interval 1–4) to kwintesencja ich post-metalowej podróży, sięgającej korzeniami do grime’owych pasm Tagad (2006) i Nekad (2007), przez nierealne pejzaże Heartbeatsfromthesky (2008) aż po skondensowaną intensywność IV (2012).

Już od pierwszych dźwięków Interval I czuć ciężar lat – rozwijają się powoli, jakby odliczali każdą sekundę milczenia przed wybuchem. Producent Ģirts Laumanis (Lomiks), wydobywa z zespołu to, co najcenniejsze: przeciągłe riffy nabierają głębi, a przestrzeń studia Hodila Records w Valmierze staje się kolejnym instrumentem.

Interval II to gra kontrastów – bas szarpie gęstą fakturę, bęben roztrząsa ciało, a mgławice szumów i szmerów unoszą słuchacza w stan półświadomości. W miarę jak przechodzimy do Interval III, pojawia się akcent nadziei: pod tonami dysonansu można wypatrzyć melodyjne okruchy, fragmenty motywów, które łapią za gardło.

Co w Interval uderza najmocniej, to poczucie, że każda nuta wynika z głębokiej świadomości czasu – łącza między sludge’owymi, post-rockowymi korzeniami a ambientowymi przystankami są tu wytyczone z chirurgiczną precyzją. To muzyka, która nie daje się łatwo zaszufladkować: jednocześnie brutalna i medytacyjna, pełna doświadczenia, a jednak otwarta na nowe interpretacje.

Jak wieść niesie, na scenie Tesa rozkwita przede wszystkim surową fizycznością i hipnotyczną obecnością, którą prezentowali publiczności w całej Europie. Występowali u boku A Storm of Light, Mutoid Man, Boris i wielu innych, a w 2016 roku ruszyli w pełną trasę jako support Neurosis. Dzięki tej nieustannej, dynamicznej obecności Tesa ugruntowała swoją pozycję jako jedna z najważniejszych i najbardziej cenionych formacji bałtyckiej sceny ciężkiej muzyki undergroundowej.

Interval to dowód, że prawdziwe mistrzostwo polega na umiejętności nieustannego zadawania pytań – o sens hałasu i ciszy, o wagę milczenia między riffami. Tesa nie zważa na trendy ani etykietki; ich siła tkwi w autentyczności i wrażliwości, która sprawia, że po dwudziestu latach wciąż brzmią jak zespół, który ma przed sobą cały Wszechświat.

Data wydania: 5 czerwca 2025

Artur Mieczkowski

Tesa wystąpi wraz z RZWD w warszawskim klubie ADA Puławska, 11 września 2025

TESA, RZWD, Warszawa