Lumberton Trading Company / CD/DL / 2026

Zęby, wnętrzności, ludzkie ciało, ludzkie mięso pospinane metalowymi złączeniami, śrubami, zszyte nićmi. Tak w skrócie prezentuje się okładka nowej płyty Siona Orgona. Właściwie może istnieć samoistnie, ale też idealnie odwzorowuje dźwięki z Discord In Disorder jako wizualna metafora tej płyty.
Sion Orgon to kompozytor o szerokim spektrum dźwiękowym. Jego obszar sonicznej eksploracji jest bardzo otwarty i różnorodny. Kto zna albumy tego artysty, to wie, że na jego płytach znajduje się mikstura poszatkowanych gatunków muzycznych przetworzonych, zdeformowanych i czasami wrzuconych w bardzo abstrakcyjne formy. Nie odbiegając też czasami od bardziej piosenkowych tonów. To artysta zdecydowanie poszukujący, którego działania mogą być nieprzewidywalne. Jest również sound designerem, tworzy muzykę do filmów, teatru czy animacji. Zajmuje się również masteringiem, wizualizacjami, między innymi dla zespołów URUK, czy Electric Red. Kręci teledyski, czy filmy krótkometrażowe. Współpracuje także z innymi muzykami, na przykład Thinghpaulsandrą.
Nowa płyta artysty z Cardiff to muzyka rozpadu, szaleństwa czy niekończącej się zróżnicowanej magmy dźwięków. Tutaj nie istnieją żadne struktury, a jeżeli pojawiają się, to tylko na chwile, żeby zostać rozszarpane. Orgon, korzystając z różnych źródeł dźwięków, czy wokali przetwarza je, mutuje by nie odczytać ich komunikatów, czy środków. Każde kontinuum zostaje zniszczone i przerwane. Zaduszone podczas wydobywania z siebie swojego przekazu, czy barwy.
Discord In Disorder w jakimś sensie zakorzeniony jest w dziełach elektroakustycznych wizjonerów. Jednak wszystko brzmi tutaj bardzo współcześnie. Grając na wielu kontrastach, dużych natężeniach czy dewastacyjnych cięciach. Orgon przywołuje tutaj awangardowe siły muzycznych dekonstrukcji, a także irracjonalne pokłady eksperymentów. Wszystko jednak ma swój zdecydowany cel zbudowany konkretnymi procedurami by wykształcić nieoczekiwane formy. Wytworzone z nich treści oblane są obsesyjnym mrokiem, atonalnym zgrzytem czy nadchodzącym rozkładem. Czasami nawet można to odczuć cieleśnie.
Sion Orgon stworzył płytę wielowymiarową, którą można odczytać na wiele sposobów. Płytę, która przy każdym odsłuchu może nabrać innych treści, czy skojarzeń. To album zdecydowanie trudny, ale fascynujący mnogością uderzających w nas dźwięków. Obdarzony erozyjnymi zniekształceniami, nieustającym zmianami wahań, czy zgrzytliwych usterek. To prawdziwa niezgoda w nieładzie zamanifestowana w nieobliczalny sposób. Wielka, inspirująca oraz niepowtarzalna.
Data wydania: 6 maja 2026
Michał Majcher