Mute / LP/CD/DL / 2026

Kiedy dwie tak silne indywidualności jak Phew i Danielle de Picciotto decydują się połączyć siły, rezultat nie może być zwyczajny. Ich wspólny album, Paper Masks to współpraca, która dojrzewała niemal pięć lat, początkowo jako eksperyment między znajomymi, a ostatecznie jako pełnoprawny album łączący dwa światy dźwięku i słowa. To materiał, który dokumentuje spotkanie artystek, próbuje uchwycić to, co niewypowiedziane i niesłyszane.
Phew to postać, którą można opisywać jako artystkę ciągłego przesuwania granic – od samego początku jej kariery aż po dzisiejszy eksperymentalny dorobek. Urodzona jako Hiromi Moritani, zaczynała jako wokalistka i liderka jednej z pierwszych japońskich punkowych formacji, Aunt Sally, która w 1979 roku wydała jedyny album w duchu post-punkowej rewolty z Osaka – był to projekt, który już wtedy wskazywał na jej skłonność do łamania reguł i muzycznego buntu . Zaraz potem, jeszcze na początku lat 80., w swojej pierwszej solowej płycie nagranej w legendarnym studiu Conny’ego Planka w Kolonii, zaprosiła do współpracy takich mistrzów jak Holger Czukay i Jaki Liebezeit z Can.
Phew stworzyła muzykę do Paper Masks w swoim studiu w Japonii, wysłuchując jedynie głosu Danielle de Picciotto, który napływał z Berlina. To napięcie między odosobnionym procesem twórczym a zdalną komunikacją wydaje się leżeć u samego serca albumu. Nie analizowała tekstów, nie próbowała „tłumaczyć” słów; zamiast tego reagowała na samą barwę, na frazy „jak dźwięk”, który może zostać wchłonięty, odkształcony, wpisany w nową materię. To podejście – budowanie krajobrazów dźwiękowych „bez patrzenia na teksty” – nadaje płycie wyjątkową aurę wolności, otwartości i zaufania wobec nieznanego.
Ta metoda pracy przypomina improwizację poetycką – reagowanie na impuls, na brzmienie, na oddech partnerki. Muzyka Phew staje się czymś więcej niż tłem dla recytacji: jest dialogiem, odpowiedzią, czasem kontrapunktem, cieniem dla głosu Danielle. Dzięki temu album nie opowiada jednej, spójnej historii, lecz raczej otwiera wiele możliwych dróg interpretacji, zależnie od tego, w jaki sposób zinterpretujemy kolejne powtórzenia, przesunięcia tonów i echa. To właśnie ten mariaż swobody i struktury sprawia, że Paper Masks jest spotkaniem dźwięku i głosu, które istnieje na granicy języka i ciszy, znaczenia i jego braku.
Głos Danielle de Picciotto – poetycki, często recytowany jest tu potraktowany jak kolejny instrument, który podlega transformacji, modulacji i przesunięciom. Między minimalnymi, chłodnymi fragmentami a nagłymi eksplozjami elektroniki pojawiają się elementy, które brzmią jak przypadkowe transmisje z innego wymiaru. W Der Verpasste Kaffee spokojne pasaże ustępują miejsca intensywnym wybuchom dźwięku, a w Amnesie dialog głosów Phew i Danielle krąży wokół siebie niczym orbity dwóch ciał, które raz się zbliżają, raz oddalają. Z kolei Sugarsprinkles wprowadza słuchacza w stan dezorientacji – tu wokal zdaje się nie mieć zaczepienia, a elektronika oddziałuje jak echo.
To, co czyni ten album wyjątkowym, to jego medytacyjna natura. Nie jest to płyta do „odsłuchania” w klasycznym sensie, lecz do ponawianego przeżycia. Przy całej swej abstrakcyjności Paper Masks zachowuje ludzkie ciepło – w oddalonych nagraniach głosowych, w chropowatych fakturach brzmieniowych, w tym, jak muzyka i słowo odnoszą się do siebie nawzajem, czasem harmonijnie, czasem konfrontacyjnie.
Osobista dedykacja Phew – idea „efektu motyla”, który ta płyta może wywołać w świecie – brzmi jak manifest artystyczny, ale także jak wyzwanie wobec słuchacza: pozwól sobie na dystans, na głęboki nastrój, na spotkanie z dźwiękiem, który nie jest łatwy i który daje pole do popisu wyobrąxni. Paper Masks to eksploracja komunikacji i dezorientacji, obecności i odsunięcia, języka i jego transformacji.
Album wciągający w dialog przez oddalenie, język i brzmienie – dokument spotkania dwu odrębnych światów, które razem tworzą coś nieoczekiwanego, a jednocześnie niezwykle spójnego. To kolejny ważny element w katalogach obu artystek, który nie tyle poszerza ich dorobek, co rzuca wyzwanie samemu pojęciu kolaboracji w muzyce eksperymentalnej.
Data wydania: 20 lutego 2026
Artur Mieczkowski