The state51 Conspiracy / LP/DL / 2025

Pierwotnie Healsgebedda Budgerigar objawił się jako 5’’ kolekcjonerska pocztówka grająca, która została zrealizowana przez Nurse With Wound w ramach wsparcia Muzeum Folkloru i Historii w Xanthi. Wygrawerowana z jednej strony może być również odtwarzana jako winyl o krótkim czasie trwania (tutaj tytułowy, dwuminutowy utwór). Rok później, pod tym samym tytułem, już jako długogrająca pozycja, została udostępniona wyłącznie dla subskrybentów magazynu The Quietus w formie cyfrowej. Oczywiście, znając zamiłowanie Stevena do winylowego nośnika, tylko kwestią czasu było jego ukazanie się w tej postaci oraz zdecydowanie dla szerszego grona miłośników muzycznej ekstrawagancji. Zaczęło się od dwuminutowej przejażdżki, przez cyfrę. Odczekaliśmy kolejny rok i Healsgebedda Budgerigar ukazał się w swojej pełnej, analogowej glorii. Wspólny tytuł dla pocztówki i LP jest prawdopodobnie luźnym powiązaniem pomiędzy nimi. Możliwe, że stanowiła nasiono, z którego wyrósł w pełni rozwinięty, czterdziestominutowy zakazany owoc. A może i nie, któż to wie?
Zerkając na skład, dzięki któremu narodził się ten tytuł, niezmiernie cieszy widok pełnego kwartetu Nurse With Wound rozszerzonego o Petra Vastla (Aranosa) i Diarmuida MacDiarmada (z którym Nurse With Wound zrealizował wspólny tytuł Lung Oysters, wydany dosłownie kilka dni temu).
Wypełniający po brzegi całą pierwsza stronę winyla Healsgebedda Budgerigar/Naaaagh Ha bez namysłu atakuje nas wysokooktanową dawką sekcji rytmicznej rodem z avant bluesa z maniakalnym pochodem basowym i dzikim pasażem „skraczowanej” gitary. Mało tego, wtórująca im papużka nierozłączka, a w tle przejeżdżający radiowóz na sygnale – wszystko to brzmi jak szalony soundtrack do jeszcze bardziej odjazdowego filmu przygodowego. Oczywiście to tylko drobinka w niczym nieograniczonej wyobraźni, wiadro bez dna, i ubrane w słowa Stevena na jednej z płyt: “..Everything is possible, possible…”. Pamiętamy Huffin’ Rag Blue, a szczególnie winylowy mix tej płyty, ukazujący uwielbienie maestro do lounge music, to właśnie, jakby echa tej muzyki odbijają się w opisywanej pozycji.
A z drugiej strony, kiedy w tym audio kolażu nagle przelatuje brzęcząca mucha wstrzymująca ruch, to należy spodziewać się wszystkiego: operowego śpiewaka wskakującego nagle na piedestał, próbującego zakończyć swoja arie. Cudowny to moment, kiedy (chyba) klarnet wprowadza atmosferę zadumy, z każdą chwilą rozchylającą się otchłań ze strojącą się gitarą w tle. Fantastycznie zatytułowany He Went In A Pig & Came Out A Sausage to już bestia w innym garniturze. Kiedy położysz się na podłodze, nie myślisz, nie skupiasz się na niczym, tylko wchłaniasz – wtedy wszystko może się wydarzyć. Przestrzeń sama nagina się pod różnymi kątami, a pojawiające się pęknięcia wypełniają się dźwiękami krwawiących skrzypiec Aranosa, nie jesteś pewien dochodzących odgłosów zza ściany. Czy to strzępy głosów ludzkich, czy fragmenty z kreskówek, tak chętnie wykorzystywane w innych wcieleniach Nurse With Wound? Nieważne, bo właśnie bezdomny grajek wygrywa posępno melancholijną melodię na banjo, którego struny są zbyt metalowe aby brzmieć normalnie, a najwyższa basowa wtóruje niskim wibrowaniem. Czy to kolejny soniczny omam? Nie, nie to z pewnością Diana Rogerson i jej głos, pojawia się w miksie, w tle, aby od czasu do czasu zamanifestować się ze znaną szaloną interpretacją wokalną. Nawet nie zauważyłeś, że od jakiegoś czasu przeskoczyłeś do ostatniego segmentu Healsgebedda Budgerigar i stałeś się ofiarą Belas Knap (Sappho Oopart) pełnego zaszumień, sprzęgów i solowego rajdu zrytmizowanej drumli… Przerywam pisanie, czyste zatracenie, czysta sensoryczna deprawacja.
Data wydania: 5 września 2025
Marek “Lokis” Nawrot