Modernmoon – „Night Train”

CD / HAGAL Studio / 2017

modernmoon-night-train-anxious-magazine

Modernmoon to dwie kobiety z kosmosu, które wylądowały na planecie Ziemia, żeby zza maski androida przekazać nam dźwięki skąpane w synthwave’ach. Rozlały swoje wibracje niczym benzynę po kałużach uśpionych miast i kołyszą ulice w świetle Księżyca.

Dźwięki sterowane laserem przemierzają ulice metropoli, zaglądają w każdy zimny zakątek ciemnych bram, gdzie oczywiście pada deszcz i rozciąga się tajemnicza mgła. Żeńska energia skąpana w zimnej nocy, otulona w tajemnicę wkrada się w naszą świadomość powoli, wytrwale – i co ważne – skutecznie. Wystarczy dać się jej porwać i otworzyć. Muzyka, która zabiera rytmem w mechaniczny taniec z zimną hipnozą. Im dalej w kosmiczne miasto, tym bardziej rozwija się atmosfera w piosenki o miłości, śmierci, meduzach, benzynie, tęsknocie za księżycem i ciałem. Tak, ten krótki cytat jest jak najbardziej adekwatny do tego co zastaniemy na tej płycie. Jest ona jak podróż w dwie strony. Lądujemy na planecie Ziemia, startujemy z planety Ziemia. Niebagatelna atmosfera stawia przed słuchaczem trudność w werbalizacji odczuć, mechanicznie zamieramy i upajamy się transem maszyn. Zdecydowanie łatwiej jest oddać się w jej objęcia i utonąć w tym synetycznym świecie. Synthwave, Darkwave – wszystko to, rozpływające się w zimnym deszczu znajdziecie na tej płycie, w dziesięciu elektrycznych pieśniach.

Płyta trafiła do mnie przypadkiem, wcześniej przeoczona kątem oka/ucha, do najnowszych nie należy (rok wydania: 2017). Jednakże warto zwrócić się w tą niedaleką przeszłość, by wsłuchać się w jeszcze dalszą przeszłość, zostawioną w latach 80. Nostalgicznie, ale i porywająco wciąż snując opowieści o przyszłości. Człowiek i android nadal na wspólnej linii świateł laserów przemierzają nocą syntetyczne światy, kolonizując kolejne galaktyki.

Zespół niestety jest w stanie uśpienia, ale nocny pociąg wciąż gna, para bucha, światła odbijają się w rytmicznie kapiących kroplach deszczu.

Ps. Jak już zatrzymacie się w tym świecie, polecam Waszej uwadze doskonałe wideo do utworu „Wreck of Antoinette”, gdzie w roli reżysera i autora zdjęć spisał się wyśmienicie Mateusz Kucharski.

Płyta wydana przy współpracy z HAGAL Studio.

Artur Mieczkowski

FB

SKLEP

↫powrót

Anxious arrow