Minazuki (Andrew Chalk / Jonathan Coleclough / Hitoshi Kojo) – From Dust to Stars

omnimemento / CD/DL / 2025

Anxious magazine Minazuki (Andrew Chalk/Jonathan Coleclough/Hitoshi Kojo) – From Dust to Stars

Upływający czas, który często ganimy za zbyt szybkie przemijanie, w wielu przypadkach, działaniach jest najlepszym remedium. Oczekiwanie na natychmiastowe rezultaty, efekty wielokrotnie mija się z  pierwotnymi założeniami, zamiarami. Niektóre idee, jak nasiona, raz zasadzone potrzebują czasu, aby wykiełkować i objawić się w pełni jako dojrzałe owoce. Po raz pierwszy From Dust To Stars zamanifestowało swoją obecność w 2006 roku jako rezultat wielogodzinnej sesji nagraniowej w studiu Andrew Chalka na północy Anglii. Obok wspomnianego, uczestnikami tego spotkania byli Hitoshi Kojo oraz Jonathan Coleclough. Trójka artystów, których drogi nie raz łączyły się lub przenikały w różnoraki sposób, a na przestrzeni lat pozostawiła trwały ślad w działaniach dźwiękowych. Wystarczy przejrzeć / przesłuchać tytuły każdego z nich, aby odczuć tę niesamowitość i wyrafinowanie.

Minęły kolejne trzy lata i tym razem w Szwajcarii materiał został poddany edycji i delikatnie uzupełniony o dodatkowe nagrania już przez samego Hitoshi. Rok 2025 przyniósł finalną weryfikację i mastering całości nadającą ostateczną formę From Dust To Stars, z którą możemy się zapoznać jako słuchacze – również przygotowaną przez Hitoshi tym razem w Belgii. Doświadczamy jak długi okres czasu i trzy różne lokalizacje ukształtowały muzykę jako warstwy, które nagromadziły się w jednej całości, a każda o innym stopniu przejrzystości.

Już otwierający Thaw wita nas subtelnym rezonansem, który będzie naszym stałym kompanem podczas tej wyprawy. Naturalny to efekt, jako że drewno, w całości wyściela studio nagraniowe i staje się idealnym otoczeniem dla instrumentarium wykorzystanym przy nagrywaniu: gitara, saz, cytra, kamerton, misy grające. Dodamy do tego: procesowanie na żywo, preparowaną gitarę / fortepian, efekty i mamy komplet, zapewniający niezapomniane doznania.

Strunowce stają się jakby podwaliną tego dzieła. Gitarowe, swobodne akordy trwają w przestrzeni, a ich echa zawisają tworząc aurę. Uzupełniane flażoletami budują dodatkowy wymiar dźwięku, rozciągając go, nadając przestronności. Procesowanie na żywo, zostaje zaaplikowane w odpowiedniej dawce, aby nie zniekształcać całości, ale nadać jej rodzaju żywego organizmu. Aranżuje tło w rodzaj oparu, który staje się pożywką, aby konstrukcja poszczególnych kompozycji nabrała eterycznego wymiaru. Wielokrotne odsłuchy pozwalają na odkrywanie kolejnych pokładów, niuansów które ukrywają się, a stanowią niezastąpione ziarnko w całości.  

Wydawnictwo to doskonale uzupełnione jest w oprawę graficzna. Zdjęcia zostały wykonane przy użyciu wstępnie przetworzonej czarno-białej kliszy i poddane wielokrotnej ekspozycji w aparacie. Rośliny, leśne krajobrazy, ziarno filmu, kurz przylegający do warstwy filmu nakładają się na siebie. Wszystko to tworzy obrazy, jakby kilka chwil osiadło na jednej powierzchni.

Data wydania: 5 grudnia 2025

Marek “Lokis” Nawrot