Jaydawn & Wukir Suryadi – Pucung, Pangkur Jeung Hujan Bedog

Grimloc Records & WV Sorcerer Productions / LP/DL /2025

Anxious magazine Jaydawn & Wukir Suryadi – Pucung, Pangkur Jeung Hujan Bedog

Pucung, Pangkur Jeung Hujan Bedog nie zaczyna się subtelnie – uderza od razu i wyznacza zasady gry. Jaydawn i Wukir Suryadi (Senyawa) zderzają swoje światy – przetaczają je przez sito brutalnych faktur, wyciągając dźwięki jednocześnie pierwotne i precyzyjnie zaaranżowane. Produkcja jest tu chropowata – trzaski winylu, szum kasety, metaliczne uderzenia i skrzypienie bambusa tworzą paletę, która na pierwszy rzut ucha odpycha, ale pod warstwą hałasu kryje ogrom emocji i wyraźną intencję. To muzyka skomponowana z elementów miasta, pamięci i kroków – nie przypomina ruinologicznego muzeum, lecz pulsujący, żywy organizm.

Siła albumu tkwi w dialogu między beatem a rytuałem – Jaydawn stawia beaty jak fundamenty, lecz nie po to, by narzucić porządek; jego perkusyjne tekstury tworzą pole napięcia, punkt odniesienia dla Wukira. Ten ostatni – jak szaman – manipuluje materiałem: instrumenty z bambusa, drutu i prowizorycznych strun wydają dźwięki jednocześnie archaiczne i obce. Gdy obie energie się splatają – najbardziej dobitnie w Parancah z udziałem Morgue Vanguarda – efekt jest cięciem: rap demaskuje mechanizmy „rozwoju”, a akustyczne tło nie daje taryfy ulgowej.

Album działa na wielu poziomach – jako dokument miejski, manifest artystyczny i eksperyment brzmieniowy. Jego polityczność nie operuje patetycznymi sloganami – przejawia się w samej strukturze dźwięku: w przesunięciach tempa, zakłóceniach miksu i podskórnej obecności hałasu. Muzyka mówi o wysiedleniu i erozji przestrzeni życiowej – o tym, że „rewitalizacja” często kryje przemoc – i robi to bardziej przez atmosferę niż werbalne deklaracje.

Dłuższe transowe sekwencje mają wprowadzać w rytuał – lecz bywa, że ich monotonia rozmywa niestety trochę napięcie; w kilku fragmentach brakuje punktów orientacyjnych, które utrzymałyby narracyjną dynamikę. Jednocześnie to piękna, intensywna podróż ponad światami. Surowość brzmienia tworzy barierę – ale to bariera zaprojektowana świadomie: ma wywołać opór i konfrontację, nie komfort. W zamian otrzymujemy muzykę o silnej konkretności emocjonalnej – brudną, autentyczną, wymagającą.

Estetycznie to ważny krok dla indonezyjskiego undergroundu – dialog między hip-hopem a eksperymentem brzmi tutaj świeżo i wręcz odkrywczo. Jaydawn utrzymuje groove i napięcie; Wukir przetwarza tradycję na formę nie sentymentalną, lecz walczącą. Efekt to album-mapa oporu – coś co wykracza poza dokument, staje się rekonfiguracją przestrzeni pamięci i sprzeciwu. Pucung, Pangkur Jeung Hujan Bedog nie jest łatwy – ale w czasach, gdy muzyka często staje się towarem, trudno o tak dalece posuniętą autentyczność. Którą drogę wybieramy?

Data wydania: 14 listopada 2025

Artur Mieczkowski