Hypnodrone Ensemble – The Problem Is In The Sender – Do Not Tamper With The Receiver

Wolves & Vibrancy, WV Sorcerer, Katuktu Collective, Cruel Nature Recordings / LP/CD/MC/DL / 2024

Hypnodrone Ensemble – The Problem Is In The Sender – Do Not Tamper With The Receiver

Kanadyjscy gitarzyści eksperymentalni, Aidan Baker i Eric Quach, znani ze swoich licznych projektów muzycznych, połączyli siły w Berlinie, aby stworzyć Hypnodrone Ensemble – zespół, a właściwie bardziej kolektyw, który od 2014 roku zaskakuje swoimi hipnotyzującymi, przestrzennymi dźwiękami. Najnowszy album The Problem Is In The Sender – Do Not Tamper With The Receiver kontynuuje utartą ścieżkę zespołu, łącząc elementy space rocka, shoegaze i krautrocka w sposób, który zarówno zanurza, jak i unosi słuchacza w muzycznym transie. Płyta przenosi nas w podróż poza orbitę naszej planety, przesuwając emocje w nieskończoną próżnię bez grawitacji, bez punktu zaczepienia.

Nagrana podczas sesji w Pradze wiosną 2023 roku, płyta jest dowodem na to, że Hypnodrone Ensemble nieustannie ewoluuje, poszerzając swoje brzmienie o nowe wpływy i eksperymentując z nimi, pozostając wciąż w transowym strumieniu. W składzie oprócz Baker i Quacha, znaleźli się również Angela Martinez Muñoz, Fiona McKenzie oraz Sara Neidorf, a także gościnni muzycy Gareth Sweeney i Lane Shi Otayonii. To połączenie zaowocowało materiałem pełnym zaskakujących momentów i dźwiękowych pejzaży, które trudno porównać do czegokolwiek innego, a jednocześnie ich wyklarowanie jest oczywiste i przejrzyste.

Hypnodrone Ensemble powstał częściowo w celu zrewolucjonizowania oczekiwań związanych z muzyką ambient i drone. Chociaż projekt nadal opiera się w dużej mierze na dronach, pojawienie się w składzie wielu perkusistów i elementów polirytmicznych pozwoliło zespołowi na eksplorację krautrocka i space rocka w równym stopniu, co muzyki ambient i eksperymentalnej. Ta różnorodność brzmień jest wyraźnie słyszalna na nowym albumie, który łączy elementy obu tych gatunków, tworząc unikalne i rozpoznawalne brzmienie zespołu.

Szczególną rolę na płycie odegrała Lane Shi Otayonii – z którą wywiad znajdziecie w Anxious – artystka, urodzona w Chinach, a mieszkająca w Nowym Jorku i Szanghaju interaktywna multimedialna performerka i artystka dźwiękowa. Jej niesamowity głos perfekcyjnie wplótł się w całą atmosferę, dodając dodatkowej przestrzeni tej kosmicznej muzyce. Wokal Otayonii, pełen ekspresji i emocji, wzbogaca kompozycje o nowe wymiary, sprawiając, że stają się one jeszcze bardziej hipnotyzujące i angażujące, wciągające w przestrzeń bez wyraźnie zarysowanych granic, ba, bez żadnych granic. Ta przestrzeń staje się otwarta i wolna od wszelkich ograniczeń. Jej obecność na albumie wprowadza dodatkową warstwę dźwiękową, która idealnie współgra z instrumentalnym bogactwem reszty zespołu, dodaje powietrza i nieokiełznanej przestrzeni. Długie utwory (bonusowy Punctum trwa ponad 25 minut) na płycie przyciągają uwagę intensywnymi rytmami i złożonymi strukturami, które rozwijają się w sposób naturalny, nieśpiesznie, ale i nieubłaganie. Muzyka Hypnodrone Ensemble działa jak podróż przez nieznane terytoria – pełna jest niespodzianek, ale jednocześnie daje poczucie bezpieczeństwa dzięki swojej spójności i głębi. Każdy kolejny utwór to krok dalej w odkrywaniu dźwiękowego wszechświata, który zespół kreuje z niesamowitą precyzją i wyczuciem.

Hypnodrone Ensemble udowadnia, że potrafi tworzyć dźwięki, które są zarówno wyzwaniem, jak i przyjemnością dla słuchacza. Każdy, kto ceni sobie muzyczne podróże poza utarte ścieżki, znajdzie na tej płycie coś dla siebie. Album The Problem Is In The Sender – Do Not Tamper With The Receiver to doskonały przykład na to, jak muzyka eksperymentalna może być angażująca – a kiedy już zaczepimy się rękawem o jej (tej muzyki, która płynie obok nas) brzeg, to damy się odholować w Kosmos, bez grawitacji, bez poczucia ziemskich problemów, bez twarzy i własnego Ego.

Pomimo iż czasem jest to dość bolesne doświadczenie i potrzeba zaufania, by oderwać stopy od stabilnego gruntu, może wydać się niektórym poważnym wyzwaniem, zapewniam, że warto. Począwszy od hipnotyzującego rytmu, który wciąga nas coraz głębiej, przez warstwy gitar, które pulsują i wirują, tworząc niepowtarzalne dźwiękowe krajobrazy, aż po wokalizacje Lane Shi Otayonii. Całość staje się eteryczna i potężna zarazem, prowadzi nas przez tę dźwiękową podróż, niczym przewodnik po nieznanym świecie, tu wszystko staje się obietnicą – spełnioną na końcu drogi, kiedy to spadamy w przestrzeń, bez skrzydeł, bez nawigacji, bez świadomości jak zdołaliśmy tu dotrzeć.

Data wydania: 5 lipca 2024

Artur Mieczkowski