Dlina Volny – In Between

Italians Do It Better / MC/DL / 2025

Anxious Magazine Dlina Volny – In Between

Pierwszy raz z muzyką Dlina Volny spotkałem się przy okazji ich wizyty na festiwalu Inne Brzmienia w Lublinie kilka lat temu. Ich twórczość zaciekawiła mnie na tyle, by nieco bardziej zainteresować się zespołem. Z taką samą ciekawością sięgnąłem również po ich nowy, jak się okazało bardzo udany album, na którym potwierdzili tylko swoją formę.

Trio pochodzące z Mińska (obecnie muzycy rezydują w Londynie i Warszawie) od początku swojej działalności oscyluje gdzieś pomiędzy synth-popem, dark electro z domieszką zimnej fali. Robią to jednak w taki sposób, że wyróżniają się zdecydowanie wśród setek podobnych grup tworzących w podobnym i modnym ostatnio nurcie. 

Na swoim profilu w serwisie Bandcamp, wśród tagów definiujących ich muzykę, widnieje określenie “brut pop”. Myślę, że te dwa słowa świetnie do nich pasują. Jest bowiem w ich muzyce coś charakterystycznego i właściwego dla twórców pochodzących ze wschodniej części naszego kontynentu. Specyficzna surowość i chłód łączą się tu naturalnie z jakąś nieuchwytną nostalgią i melancholią. Na pewno duża w tym zasługa wokalistki Mashy Zinevitch, której barwa głosu jest tak samo wyrazista co zmysłowa. Jej śpiew zdecydowanie nadaje tu charakteru. 

Dwanaście kompozycji trwających w sumie czterdzieści minut to bardzo dosadna dawka minimalistycznych w swej formie kompozycji, opartych o surową elektronikę, pulsujące syntetyczne basy i nieco taneczne rytmy. Słychać, że muzycy mają po prostu talent do pisania prostych, ale bardzo chwytliwych i przemyślanych utworów, w których zawierają wszystkie emocje, lęki i niepokoje. Słychać to w każdym dźwięku i zaśpiewanej frazie. 

Choć album wychodzi w środku gorącego lata to zawiera w sobie już klimat nadchodzących wkrótce jesiennych, chłodniejszych i mglistych dni. Jeśli ktoś miałby wtedy ochotę potańczyć to In Between z pewnością się do tego nada.

Data Wydania: 8 sierpnia 2025

Wojciech Żurek