鄭道元 Cheng Daoyuan – 旣 Apeiron

WV Sorcerer Productions 巫唱片 / CD/DL / 2024

Anxious magazine 鄭道元 Cheng Daoyuan – 旣 Apeiron

WV Sorcerer Productions to wytwórnia, którą śledzę od jakiegoś czasu z dziką rozkoszą. Jej awangardowy i ezoteryczny charakter, który mnie przyciąga niczym ćmę do ognia w środku lasu. Prowadzona z odwagą i konsekwencją w wyborze i publikowaniu kolejnych wydawnictw. Zlokalizowana we Francji i Chinach, skupia się na różnorodnych gatunkach muzycznych, takich jak noise, drone, ambient, free jazz, black metal, psychedelic, esoteric, tribal, ritual, industrial, traditional music, free improvisation – prawda, że liczba gatunków muzycznych robi wrażenie? Chociaż używamy różnorodnych etykiet muzycznych, aby opisać ich twórczość, to naprawdę chodzi o unikanie ograniczeń i otwieranie się na różnorodność, bez zbędnego ograniczania, stawiania murów, o ich przekraczanie.

Cheng Daoyuan to twórca pochodzący z Tajwanu angażuje się w różnorodne dziedziny sztuki, obejmujące eksperymentalne dźwięki, wizualizacje oraz instalacje. Jego twórczość muzyczna opiera się na gęstych, mrocznych teksturach postindustrialnych, wplatając różnorodne elementy, formując tym samym dość unikalny, wręcz apokaliptyczny klimat. Za cel obrał sobie prezentację filozoficznych obrazów współistniejących przeciwieństw, gdzie koncepcja zbieżności dwóch odrębnych płaszczyzn kształtuje spójną formę, która przewija się przez jego twórczość.

Muzyka zawarta na tej płycie jest niczym podróż przez nieskończony labirynt fragmentów, skomplikowanych warstw dźwiękowych i ukrytych wycinków. Artysta kreuje swój niezwykły artystyczny pejzaż, który stanowi syntezę między „starą szkołą” post-industrialną a współczesnymi krajobrazami dźwiękowymi. W tej gęstej strukturze można odnaleźć elementy dark ambient, harsh noise, glitch, gabber techno oraz cyfrowej distorsji, które splatają się z delikatnymi duchowymi wokalami, tworząc nie tylko swoiste napięcie, ale także poszukiwanie harmonii w chaosie. 旣 Apeiron wyłania się z otchłani, gdzie koniec jest początkiem, staje się niewidzialny i bezgraniczny. Eksploruje nie tylko granice gatunków, ale łączy je w spójną całość, ta różnorodność staje się symbolem poszukiwań równowagi i harmonii.

Apeiron to greckie słowo, które oznacza „to, co jest nieograniczone”, „bezgraniczne”, „nieskończone” lub „nieokreślone” – i widzimy już to światło w tunelu, które twórca chciał oznajmić przez swoje dźwiękowe dzieło, i uczynił to z niemałym powodzeniem. Cheng stworzył tu rzeczywistość, która się zapętla. Początek staje się końcem, by znów objawić się jako początek. Ta płyta brzmi czasami jak specyficzne Déjà vu, kiedy obrazy i dźwięki powracają, ale wydają się być też odmienione w krzywym zwierciadle, w którym przegląda się Alicja, siedmioletnia dziewczynka z Krainy Czarów.

Początkowo nie byłem przekonany do zamieszczonych na końcu płyty aż siedmiu miksów, remiksów itp. zabiegów dokonanych na oryginalnych utworach. W większości przypadków są to „zapełniacze” niosące radość tylko dla samych twórców, które ewentualnie mogą się wydać ciekawostką – nic ponadto – dla słuchacza. Tym razem okazały się dopełnieniem właściwego materiału, który pięknie rozlał się po całym stole.

A skoro mamy XXI wiek, a jeszcze wczoraj była starożytna Grecja, może okazać się, że wszystko jest generowane z apeironu, by następnie być zniszczonym przez powrót do owego apeironu. Otwórzcie się na te dźwięki, zostańcie w pętli Wszechświata, szukajcie glitch’e, które zrastają się z powietrzem.

Data wydania: 5 kwietnia 2024 r.

Artur Mieczkowski