Nowości OKLA Records

okla records Anxious Magazine

Aidan Baker + rsn – Bottom Layers of A Surface

Dwaj awangardowi tytani sprawdzają nawzajem swój twórczy puls.
Przez lata przyjaźni i owocnych kolaboracji Aidan Baker i rsn dostroili swoje estetyczne anteny do podobnych częstotliwości. Wykorzystują tę historię, by stworzyć Bottom Layers of A Surface, ćwiczenie z przypadkowości i artystycznej wiary — czyli tego, co Frank Zappa nazywał „ksenochronią”. Bas i fortepian nagrywane są niezależnie, bez wiedzy o tym, co drugi artysta umieścił na taśmie, a gdy zostają połączone, pojawia się złożoność. Dźwięki nakładają się na siebie, uzupełniają i przesuwają granice indywidualnych nagrań, powoli malując ogólny obraz dźwiękowej powierzchni.

Efektem jest głębokie przenikanie i nakładanie się tonów — ciężkie basowe warstwy splatają się z dalekimi fortepianowymi pogłosami, podczas gdy muzyka narasta, samoorganizuje się i tworzy atmosferyczną jedność — jakby wszystko działo się tu i teraz.

Przez przypadek Baker i rsn stworzyli pomost muzycznego połączenia ponad czasem i przestrzenią, odsłonięty w nakładających się pejzażach dźwiękowych nieustannych, czarnodziurowych dronów (Connecting Point) oraz sporadycznych, rozproszonych eksplozji dźwięku (Separation Layer).


GLASSxTEETH – Whispers Heard Through Waiting Room Windows

Artystyczna współpraca jako najbardziej intymna forma komunikacji. To zawsze wyjątkowy moment, w którym Jedno wpuszcza Drugie do swojej przestrzeni twórczej — a czasem jest to konieczne, by zaszła zmiana i rozwój.

Nagrania modularnego syntezatora i fletu autorstwa Amamanity Axaxaxanax Glass Seer stają się impulsem do powstania „Whispers Heard Through Waiting Room Windows”. Wychodząc od nich, Teeth Dreams (aka Vi Aisling) rzeźbi chłodną, lecz emocjonalną, pięcioczęściową kompozycję, wykorzystując kolaż dźwiękowy, musique concrète oraz procesy syntezy generatywnej i granularnej. Obco brzmiące pejzaże dźwiękowe duetu nieustannie przeobrażają się w kolejne warianty, kipiąc kreatywną energią — nieczytelne, niemal skrzekliwe linie syntezatorów ustępują miejsca nawałnicy hałasowych eksplozji, które po chwili wrą w zniekształconym głosie.

Ten głos — autorstwa Glass Seer — wnosi do całości istotną ludzką jakość, zakorzeniając abstrakcję we wspólnym doświadczeniu cielesności. Co kluczowe, wyznacza punkt zwrotny utworu: głos wije się i unosi na chmurze pogłosu, tworząc wzniosły, skierowany ku niebu śpiew, podczas gdy rozproszone syntezatory wirują po bokach. Projekt zamyka niemal romantyczna fletowa eskapada — zmiana nastroju, jakiej nie da się porównać z niczym innym.