Open Source Art Festival 2025, Drew McDowall, Sopot

20.09.2025 | 22:00 | Teatr Wybrzeże Scena Kameralna w Sopocie

Open Source Art Festival 2025 DREW MCDOWALL

Drew McDowall to szkocki kompozytor, producent i ikona muzyki eksperymentalnej, od lat związany z nowojorską sceną elektroniczną. Dorastając w surowym, robotniczym Paisley, ucieczki szukał w punkowej kontrkulturze, a jego artystyczna droga prowadziła przez The Poems i Psychic TV aż do jednego z najważniejszych etapów – współpracy z legendarną formacją Coil. Jako jej pełnoprawny członek w latach 90., współtworzył najbardziej ezoteryczne, rytualne i intensywne nagrania grupy, w tym klasyczne albumy takie jak Musick to Play in the Dark, Time Machines, Coil vs ELpH, ELpH vs. Coil: Worship the Glitch, Black Light District: A Thousand Lights in a Darkened Room.

Po przeprowadzce do Nowego Jorku McDowall skupił się na solowej pracy, publikując m.in. Collapse (2015), Unnatural Channel (2017), The Third Helix (2018) oraz Agalma (2020), na których rozwija swój charakterystyczny język modularnej syntezy, ambientu i psychodelicznego minimalizmu. Jego twórczość to eksploracja dźwiękowej transgresji – balansuje między duchowością a niepokojem, tworząc kompozycje rozpięte między sacrum a chaosem.

Współpracował z czołówką awangardowej sceny: od Hiro Kone i Kali Malone, przez Shapednoise i Puce Mary. W 2023 roku ukazał się jego retrospektywny box Lamina, a najnowszy album A Thread, Silvered and Trembling (2024), nagrany z producentem Randallem Dunnem, zbiera entuzjastyczne recenzje jako jedno z najbardziej poruszających wydawnictw ambientowych roku.

Na żywo McDowall prezentuje intensywne sety AV, m.in. reinterpretację Time Machines, goszcząc na Unsound Festival, Berlin Atonal, CTM czy Rewire. Jego koncerty to nie tylko dźwięk, ale też transowy rytuał – spotkanie z tym, co niepoznane, nieuchwytne i piękne w swej inności.

Projekt Time Machines – dziś uważany za jedno z najbardziej hipnotycznych i radykalnych dzieł z katalogu Coil – narodził się z osobistych muzycznych eksperymentów Drew McDowalla. To właśnie on, jeszcze przed zaangażowaniem Johna Balance’a i Petera Christophersona, zaczął tworzyć długie, minimalistyczne utwory oparte na wolno modulujących się tonach i psychodelicznych repetycjach. Jego celem nie było nagranie „albumu” w tradycyjnym sensie, ale raczej stworzenie dźwięku, który wpływa na percepcję czasu – wydłuża go, rozciąga, zaciera granice między chwilami.

McDowall – dołączając do Coil w połowie lat 90. – wniósł do zespołu nie tylko wrażliwość na eksperyment, ale też obsesyjne zainteresowanie mistyką dźwięku. Wspólnie z Balance’em i Christophersonem rozwinęli jego szkice w pełnowymiarowy projekt, który w 1998 roku ukazał się jako Time Machines – płyta pozbawiona formy, rytmu, narracji. Zamiast tego: cztery kompozycje nazwane po substancjach psychotropowych, cztery podróże donikąd i wszędzie zarazem.

Choć wydany pod szyldem Coil, to McDowall był jego cichym architektem, a duch tej płyty nie opuszcza go do dziś. W swoich solowych działaniach wraca do tamtych pomysłów – reinterpretując Time Machines na żywo, rozwijając jego założenia i pokazując, że dźwięk naprawdę może być wehikułem świadomości.

Tekst: Artur Mieczkowski